Ostatnio mój synek przechodzi okres ząbkowania. Bardzo mocno
się ślini, w przeciągu pół godziny potrafi zużyć 3 śliniaki. Nie nadążałam prać
ani kupować nowych. Na dodatek ciężko było znaleźć śliniak, który byłby
chłonny. Większość śliniaków dostępnych na rynku, jest przystosowana dla
malucha jedzącego, a nie śliniącego się. Prawie każdy posiada pod spodem
ceratkę, a te z samej bawełny są bardzo cienkie. Postanowiłam sama uszyć
śliniaki dla synka.
Do szycia wybrałam flanelę oraz polar, oba te materiały
bardzo dobrze chłoną wodę a przy tym są bardzo mięciutkie i przyjemne dla skóry
dziecka i nie krępują jego ruchów.
Na początku weź dwa kawałki materiału i złóż je do siebie
prawą stroną, następnie narysuj kredą lub zmywalnym mazakiem, jaki kształt ma
mieć śliniak. Ja odrysowałam śliniaczek, który posiadałam w domu zmodyfikowałam go trochę, pogrubiając lekko ramiona, z każdej
strony dodałam także około 0.5 centymetra na szew.
Zepnij oba materiały szpilkami by się nie przesuwały a
następnie je wytnij. Zszyj oba elementy ze sobą, zostaw kawałek nie zszyty, aby
można było wywinąć materiały.
Aby materiał się ładnie układał, należy ostrożnie ponacinać
łuki.
Wywracamy materiał na prawą stronę, zszywamy otwór a
następnie wykonujemy stebnówkę 0,5cm od brzegu.
Na końcach śliniaka przyszywamy rzep. Najlepiej zrobić to
przy pomocy zygzaka. Aby nie podrażnić delikatnej skóry dziecka do górnej
części najlepiej jest przyszyć tą łagodną stronę rzepa.
Jest to tania opcja. Ja za 2 materiały zapłaciłam około 17
złotych. 2 materiały po 0.5m x1,7m. Z tej ilości mogłabym uszyć około 7
śliniaków.


Komentarze
Prześlij komentarz